| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| =|= wycena nieruchomości warszawa =|= nowoczesne stacje transformatorowe =|= |
| ekonomia / pieniądze |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Imię Nazwisko
|
Posted: 5 Cze 2009 08:29:09 Użytkownik "Michał Gancarski" Przy pewnych założeniach, np. że wszystkie ceny są
rynkowe (niespełnione). Nie ma takiego założenia. Co to w ogóle są "ceny rynkowe"? Zamiast wymyślać definicję, która i tak okaże się niedoskonała (jak prawie każda definicja), podam prosty przykład (choć nie wiem po co, bo to oczywiste). Jeżeli ceny są ustalane przez państwo, a emisja pieniądza przewyższa przyrost towarów na rynku, to towarów z państwowymi cenami zaczyna brakować (np. usługi zdrowotne w wielu państwach). Poza tym tak psuty pieniadz traci funkcję tezauryzacyjną, więc jednak częściowo przestaje być pieniądzem.
Ale nie traci jej ze względu na "brak pokrycia". Traci m. in. dlatego, że potencjany dusigrosz wie, że za jakiś czas kupi za te same pieniądze mniej towarów. Pozdrawiam |
| Michał Gancarski
|
Posted: 8 Cze 2009 18:07:45 Użytkownik "Michał Gancarski"
Przy pewnych założeniach, np. że wszystkie ceny są
rynkowe (niespełnione). Nie ma takiego założenia. Co to w ogóle są "ceny rynkowe"? Zamiast wymyślać definicję, która i tak okaże się niedoskonała (jak prawie każda definicja), podam prosty przykład (choć nie wiem po co, bo to oczywiste). Jeżeli ceny są ustalane przez państwo, a emisja pieniądza przewyższa przyrost towarów na rynku, to towarów z państwowymi cenami zaczyna brakować (np. usługi zdrowotne w wielu państwach). OK, chciałem się dowiedzieć co przez rynkowe rozumiesz. Bez bezpośredniej ingerencji państwa, tylko perfekcyjnie konkurencyjne, jakiekolwiek i z ingerencją w różne aspkety popytu i podaży ale bez bezpośredniej kontroli cen itp. Poza tym tak psuty pieniadz traci funkcję
tezauryzacyjną, więc jednak częściowo przestaje być pieniądzem.
Ale nie traci jej ze względu na "brak pokrycia". Traci m. in. dlatego, że potencjany dusigrosz wie, że za jakiś czas kupi za te same pieniądze mniej towarów. No tak ale to inna bajka. |
| Józek
|
Posted: 10 Cze 2009 09:44:16 Użytkownik "Michał Gancarski"
Przy pewnych założeniach, np. że wszystkie ceny są rynkowe (niespełnione). Nie ma takiego założenia. Co to w ogóle są "ceny rynkowe"? Zamiast wymyślać definicję, która i tak okaże się niedoskonała (jak prawie każda definicja), podam prosty przykład (choć nie wiem po co, bo to oczywiste). Jeżeli ceny są ustalane przez państwo, a emisja pieniądza przewyższa przyrost towarów na rynku, to towarów z państwowymi cenami zaczyna brakować (np. usługi zdrowotne w wielu państwach). Pozdrawiam Ale jak odwrócimy, to, to pułki sklepowe sie uginają pod towarem a Ty chodzisz nagi i głodny. Tak jak dziś. Pozdrawiam Józek |
| H5N1
|
Posted: 11 Cze 2009 09:40:40 Dnia Wed, 10 Jun 2009 11:44:16 +0200, JĂłzek raczyĹ(a) byĹ(a) napisaÄ: UÂżytkownik "MichaÂł Gancarski"
Przy pewnych zaÂłoÂżeniach, np. Âże wszystkie ceny sÂą rynkowe (niespeÂłnione). Nie ma takiego zaÂłoÂżenia. Co to w ogĂłle sÂą "ceny rynkowe"? Zamiast wymyÂślaĂŚ definicjĂŞ, ktĂłra i tak okaÂże siĂŞ niedoskonaÂła (jak prawie kaÂżda definicja), podam prosty przykÂład (choĂŚ nie wiem po co, bo to oczywiste). JeÂżeli ceny sÂą ustalane przez paĂąstwo, a emisja pieniÂądza przewyÂższa przyrost towarĂłw na rynku, to towarĂłw z paĂąstwowymi cenami zaczyna brakowaĂŚ (np. usÂługi zdrowotne w wielu paĂąstwach). Pozdrawiam Ale jak odwrĂłcimy, to, to puÂłki sklepowe sie uginajÂą pod towarem a Ty chodzisz nagi i gÂłodny. Tak jak dziÂś. JakoĹ nie widzÄ na ulicach zbyt duĹźo ludzi nagich i gĹodnych. Ale ja jestem z Warszawy. W innych miastach moĹźe byÄ inaczej. ;) Ale tak powaĹźniej, do sytuacji takiej moĹźna doprowadziÄ na róşne sposoby: poprzez ustalenie cen minimalnych, oraz poprzez skĹonienie producentĂłw do produkowania towarĂłw, ktĂłrych nikt nie chce kupiÄ. Ĺťadnej z tych sytuacji nie da siÄ scharakteryzowaÄ jako "gospodarki rynkowej". W gospodarce rynkowej nastÄ piĹby spadek cen lub, w drugim przypadku dostosowanie struktury produkcji do popytu. KtoĹ bystry mĂłgĹby jednak zauwaĹźyÄ, Ĺźe w praktyce wystÄpuje nastÄpujÄ ca sytuacja: w kraju A pĂłĹki uginajÄ siÄ od towarĂłw, a w kraju B ludzie chodzÄ nadzy i gĹodni. I znowu o zaistniaĹÄ sytuacjÄ nie naleĹźy obwiniaÄ gospodarki rynkowej, tylko instytucjonalne bariery w przepĹywie towarĂłw, pieniÄdzy i ludnoĹci. Ewentualnie brak stabilnoĹci politycznej w kraju B. |
| J.F.
|
Posted: 11 Cze 2009 14:45:02 Żadnej z tych sytuacji
nie da się scharakteryzować jako "gospodarki rynkowej". W gospodarce rynkowej nastąpiłby spadek cen lub, w drugim przypadku dostosowanie struktury produkcji do popytu. masz rację że żadnej gospodarki rynkowej nie ma, tylko nam się ją wpaja, tak samo jak wmawiają nam komunizm nazywać demokracją:O( Stopniowo coraz mniej rynku, a coraz wiecej doplat. wiec jesli pieniądz w gospodarce jest fikcyjny to o żadnej rynkowości nie ma
mowy! Zalezy o jakiej fikcji mowa. Pieniadza mogloby nie byc, a gospodarka rynkowa oparta o weksle moglaby byc. I nawet banki bylyby potrzebne. Tylko ze potrzebna by byla jakas jednostka pieniadza, zeby te weksle w czyms wystawiac. No i w tym momencie mamy fikcyjna rzecz, majaca jednak dwie funkcje pieniadza, a nawet trzecia .. J. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |