ekonomia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
=|= wycena nieruchomości warszawa =|= nowoczesne stacje transformatorowe =|=

Maszyny zastępują człowieka

ekonomia / Maszyny zastępują człowieka
<< . 1 . 2 . 3 . 4 .
Autor Wiadomość
J.F.

Posted: 12 Lip 2009 09:20:59



Ta nędza to dochody poniżej ok. 70% mediany krajowej.
Całkiem przyzwoita ta nędza. Pewnie nie miałbyś nic
przeciwko temu, żeby zostać singapurskim czy taiwańskim
nędzarzem.

Nie byłem ani tu ani tu ale twierdze że jest to najbardziej oszukana

wartość jaką się stosuje, i tak dla przykładu:
Dochód dyrektora w Polsce to 15 tys.zł a są dyrektorzy zarabiający
do 3 tys.zł, to ilu trzeba dyrektorów gdy jeden z nich zarabia 70tys.zł?

Dlatego wlasnie powyzej masz mediane, a to nie jest srednia.

Z tym ze jesli medianowiczowi starcza na jedzenie, mieszkanie i
ubranie, i zacznie zarabiac 70% tego .. czyz to nie jest nedza ?

J.





Józek

Posted: 12 Lip 2009 10:06:22




Tako rzecze Józek:
Uważam że redukcja bezrobocia jest najlepszym rozwiązaniem.

Do jakiego poziomu? 0%?

--
Pozdro, | And if the dam breaks open many years too soon
A. | And if there is no room upon the hill

Uzyskanie poziomu zerowego uważam że jest niemożliwe,
ponieważ jesteśmy ludzimi. Sa osoby co zrobią wszystko aby nie pracować.
Ale w granicach 2% ~~~~

Pozdrawiam
Józek






Józek

Posted: 12 Lip 2009 10:28:23




Użytkownik "Józek"
Użytkownik "Imię Nazwisko"

[...]
Ta nędza to dochody poniżej ok. 70% mediany krajowej.
Całkiem przyzwoita ta nędza. Pewnie nie miałbyś nic
przeciwko temu, żeby zostać singapurskim czy taiwańskim
nędzarzem.

Nie byłem ani tu ani tu ale twierdze że jest to
najbardziej oszukana
wartość jaką się stosuje, i tak dla przykładu:
Dochód dyrektora w Polsce to 15 tys.zł a są dyrektorzy
zarabiający
do 3 tys.zł, to ilu trzeba dyrektorów gdy jeden z nich
zarabia 70tys.zł?

Mediana nie zależy od najwyższych dochodów. To co napisałeś,
dotyczy średniej, zresztą też w mniejszym stopniu niż ci się
wydaje (wagi są mikroskopijne przy dyrektorach).

Przepraszam, pomyliłem się.

Drugiej części zdania tam nie powinno być.

Ale byłem we Francji i Niemczech i widziałem ten dobrobyt
ludzi z zasiłkami
i bez.

Nie wiem ile masz lat ale ja widziałem większych nędzarzy w
PRL-u.

Za dużo!(lat)

[...]

Bo kapitalizm wcale nie jest lepszy od socjalizmu

To dlaczego w krajach kapitalistycznych przeciętny poziom
życia jest dużo wyższy? W socjaliźmie nie dość, że większa
bieda, to panuje jeszcze zamordyzm (w fazie schyłkowej, bo
wcześniej następuje eksterminacja części narodu).

Pozdrawiam

I znowu ta sama bajeczka.

Nie możemy się opierać na przeciętnych, średnich czy medianie
bo to nie pokazuje nam ubóstwa krajów było nie było bogatych,
wysoko rozwiniętych anawet takich jak Polska gdzie są możliwości
aby wszystkim zapewnić godziwe warunki życia.

Pozdrawiam
Józek






Imię Nazwisko

Posted: 12 Lip 2009 14:32:00



Użytkownik "Józek"

[...]
Nie możemy się opierać na przeciętnych, średnich czy
medianie
bo to nie pokazuje nam ubóstwa krajów było nie było
bogatych,
wysoko rozwiniętych anawet takich jak Polska gdzie są
możliwości
aby wszystkim zapewnić godziwe warunki życia.

Więc oprzyjmy się na miernikach nierówności. Tutaj:

http://www.lisproject.org/key-figures/key-figures.htm

można znaleźć ich wartości dla wielu krajów i wielu lat:
trzeba kliknąć na "Download All Inequality and Poverty Key
Figures (Excel)"

Dobrym miernikiem nierówności z punktu widzenia dyskusji
"nędzarze vs bogacze" jest iloraz dwóch wartości: dolnej
granicy dochodów 10% najbogatszych do górnej granicy
dochodów najbiedniejszych. Wartości tego miernika sa
przedstawione w kolumnie E. Dla Polski ten iloraz w 1986 r.
wynosił 3,5, w 2004 (ostatnie dane) 4,2. Istotnie wzrósł
ale nie w jakiś radykalny sposób (w 1992 r. zmalał w
porównaniu z 1986).

Ty pisałes o dolnych 20-30% jako o nędzarzach. Analogiczny
iloraz dla 20% najbogatszych i najbiedniejszych wynosił w
1986 r. 2,3, w 2004 2,5. Teraz wyobraźmy sobie, że Polska po
wojnie była kapitalistyczna i osiągnęła przeciętny poziom
zamożności tej bogatszej części Europy (powiedzmy, że poziom
Hiszpanii). Oznacza to, że przeciętne dochody są obecnie 2-3
krotnie wyższe. Tym samym "górne dochody" 20%
najbiedniejszych
byłyby w kapitalistycznej Polsce równe obecnym "dolnym
dochodom" 20%
najbogatszych. Niezgorsza perspektywa, prawda?

Nawiasem mówiąc, te wskaźniki nierówności w 1986 r. w Polsce
były znacznie wyższe niż np. w Norwegii, Szwecji, Danii,
Finlandii, Holandii i
porównywalne z tymi we Francji czy na Taiwanie.

Pozdrawiam








<< . 1 . 2 . 3 . 4 .
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.008
users miniBB.net © 2001-2012 podróże kabarety yesti kawaleria shado kinia bez przesady
  • Pieniądze to nie wszystko
  • Większe pieniądze zwykle nie powodują lepszej pracy - twierdzi Daniel H. Pink, były doradca Ala Gora, w książce "Drive". Kompletnie nowe spojrzenie na motywacje. To w stoi w sprzeczności z praktyką zarządzania w większości firm w rozwiniętych krajach świata.
    more
  • Z BIZNESEM NA "Ty"
  • Już wkrótce odbędzie się pierwsza edycja konkursu Z Biznesem na "TY" dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych w Częstochowie.
    more
  • Brak reguł powoduje rozrzutność
  • Układ w Unii można porównać do bochenka chleba: zostaje wypieczony pod warunkiem, że młynarz i piekarz dojdą do porozumienia. Jeśli dojdą - bochenek trzeba podzielić i zdecydować ile kto może wziąć. Pierwszy krok, to gra o sumie dodatniej, gdzie możliwy jest układ wygrana-wygrana, drugi, czyli podział, to gra o sumie zerowej - tłumaczą autorzy propozycji wprowadzenia reguł wyjścia z unii walutowej.
    more