ekonomia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
=|= wycena nieruchomości warszawa =|= nowoczesne stacje transformatorowe =|=

Po prostu temat

ekonomia / Po prostu temat
<< 1 ... 36 . 37 . 38 . 39 . 40 . 41 . 42 . >>
Autor Wiadomość
Klus144: PL Bankrut 2007/8

Posted: 29 Paź 2007 19:24:17



Tot jak Balcerek i spółka okradli Polskę!
Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i społecznej naszego kraju po
szesnastoletnim okresie tzw. transformacji ustrojowej, wyraźnie widzimy, że
Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu swej historii. Jaki jest bilans
zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji (czytaj: grabieży) majątku
narodowego oraz wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5)
Istotę przemian gospodarczo-ustrojowych po 1989 roku dosyć dobrze oddaje
sformułowanie "wielki przekręt". Przyczyna obecnego kryzysu gospodarczego tkwi
właśnie w przekrętach, które miały miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w
trakcie próby budowy kapitalizmu po komunizmie - w toku tzw. restrukturyzacji
przemysłu po 1989 roku, prowadzonej przez ekipy rządowe różnych barw - doszło
do prawie darmowej wyprzedaży większości narodowego majątku obcym inwestorom.
Okres ten to bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego
własności. Nie byle jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu
został upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na taką
to ogromną skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje,
stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.
Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa
gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z
pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą) Polska
staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień, z "gołej" pensji.
Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w oparciu o zarobki
pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach UE) są nikłe.
Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na wyrwanie się z
niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.
W kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej
czarny scenariusz, mianowicie, że w "niekompletnym kapitalizmie" nie chodzi już
wcale o relacje poddaństwa między Polakami, właściwie bez kapitału, a innymi
narodami, które ten kapitał w większości przejęły. Istotą przemian ustrojowych
jest więc nie uwolnienie Narodu, ale jego zniewolenie.
Prawdziwe skutki tych zmian w gospodarce, w jej systemie instytucji, mogą być w
pełni zauważone, kiedy chora gospodarka znajdzie już wyraz w chorej polityce. Z
gospodarką głównie w rękach zagranicznych można oczekiwać, że polityka też może
przejść w ręce zagraniczne, gdyż bardzo trudno oderwać politykę od gospodarki.
Wtedy raczej trudny do ogarnięcia fakt pozbawienia Narodu jego kapitału
znajdzie już przełożenie na namacalny bieg życia politycznego. Znalazły się
bowiem partie (SLD, UP, SDPL, PO, SD), które przystosują się do odmiennej
rzeczywistości, wiążąc swój los z obcym kapitałem. Najłatwiej to przyjdzie tzw.
liberalnym ośrodkom, których dotychczasowe działania pozwoliły obcemu
kapitałowi wykluczyć z gry polski kapitał.

Plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla Polski
Siedemnaście lat temu ogłoszono Narodowi, że cała gospodarka jest do niczego.
Należy więc dokonać prywatyzacji całej gospodarki, by po sprywatyzowaniu
poprzez lepsze zarządzanie sprostać panującej w kapitalizmie konkurencji.
Wmawiano nam, że prywatyzowane zakłady warte są tyle, ile gotów jest zapłacić
kupujący. Abstrahując od demagogii powyższego stwierdzenia, narzuca się
podstawowe pytanie - do kogo została skierowana oferta sprzedaży? Przecież nie
do polskiego społeczeństwa, które było i jest ubogie i nie posiada własnego
kapitału. Kto więc mógł być potencjalnym nabywcą prywatyzowanych zakładów?
Formalnie kapitał obcy. Rodzime "elity" też nie dysponowały odpowiednimi
sumami. Okazało się jednak, że niektórzy niezbędny kapitał mogli pozyskiwać w
bankach, przy przychylności "swoich", niewymagających koniecznych zabezpieczeń
gwarancyjnych. Ze spłatą kredytów bywało różnie. "Wybrani przedstawiciele
społeczeństwa" z tzw. układów mogli też korzystać z "okazji" wynikających z
niedoskonałych przepisów, za sprawą których powstały afery: alkoholowe,
tytoniowe, rublowe, FOZZ, węglowe, spółek nomenklaturowych na obrzeżach i
wewnątrz państwowych (społecznych) zakładów. O tym się mówiło, pisało, ale nic
ponadto. Dla ulżenia budowniczym polskiego kapitalizmu, tej awangardzie nowego
systemu, doprowadzono do zapaści finansowej olbrzymią liczbę przedsiębiorstw.
Jak osiągnięto ten zamierzony cel? Sposób był prymitywnie prosty. Jak doskonale
pamiętamy, firmy w PRL-u nie dysponowały własnym kapitałem - bo nie można
inaczej powiedzieć o skromnych środkach, umożliwiających funkcjonowanie firmy z
miesiąca na miesiąc. Kiedy brakowało na wypłatę zobowiązań wobec załogi, bank
udzielał niskooprocentowanego kredytu. Było to działanie rutynowe. W tej
sytuacji wystarczyło dokonać blokady kredytowej, aby przedsiębiorstwo państwowe
lub inną firmę, której właścicielem było państwo, występujące jednocześnie w
roli ustawodawcy, doprowadzić przez to państwo do bankructwa. W okresie tzw.
przemian zanotowano pierwszy przypadek w historii świata, żeby państwo (czytaj:
rządząca nim, uwłaszczona na bazie zagrabionego majątku narodowego
nomenklatura) celowo doprowadzało do bankructwa swoją gospodarkę. Dokonano
destrukcji całej gospodarki państwa. By niczego nie pominąć w destrukcyjnym
działaniu, otwarto na oścież granice. Kazano gospodarce socjalistycznej, już
mocno nadwerężonej, konkurować z gospodarką kapitalistyczną, mającą ogromne
doświadczenie, zaplecze, potężne wsparcie tradycji i olbrzymi kapitał własny,
uzupełniony otrzymanym za bezcen kapitałem banków państw Europy Centralnej.
Przypomnijmy: nasza gospodarka, zarządzana centralnie, nie dysponowała własnym
kapitałem, by o innych sprawach już nie wspominać. Otwarto rynek zbytu dla
towarów produkcji zachodniej, nic nie dając w zamian rodzimemu przemysłowi.
Stało się to normą i standardem polskich przemian ustrojowych, rozpoczętych
przez ekipę Unii Wolności (Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, Janusz
Lewandowski) i kontynuowanych przez towarzyszy z SLD i UP w ramach układu
pookrągłostołowego.

Oficjalne założenia tzw. planu Balcerowicza były skoncentrowane zasadniczo na
trzech parytetach:
1) zdławienie inflacji,
2) wprowadzenie wewnętrznej wymienialności polskiej waluty,
3) wprowadzenie praw rynkowych w gospodarce.
Aby zrealizować powyższe założenia, wprowadzono trzy czynniki:
a) lichwiarskie stopy procentowe w bankach,
b) wewnętrzną wymienialność złotego,
c) liberalizację przepisów celnych, które zgodnie z założeniami praw rynkowych
miały samoczynnie pobudzać polską gospodarkę, od wielu lat, między innymi na
skutek stanu wojennego, będącą w stanie recesji. Miała zadziałać niewidzialna
moc praw rynkowych i pobudzić gospodarkę do wzrostu i konkurencyjności.
Ten plan zaczął realizować rząd, który będąc w imieniu Narodu zastępczym
właścicielem gospodarki, miał najświętszy obowiązek zadbać o powodzenie i stan
posiadania państwa i wszystkich jego obywateli. Jaki mógł być efekt takiego
planu - przy szczególnej specyfice polskiej gospodarki, osadzonej przez
ostatnie dziesięciolecia w strukturach RWPG i kierującej swój produkt przede
wszystkim do wschodniego sąsiada, który także stał się bankrutem i mógł płacić
rublową makulaturą - można było przewidzieć.
Bankructwo gospodarki
Jak wiemy, na początku przemian nie zbankrutowała cała gospodarka. Egzystencję
mogli zachować: energetyka, przemysł paliwowy, eksporterzy surowców
posiadających wcześniej przetarte rynki zbytu (miedź, siarka). Katastrofa
dotknęła całe gałęzie przemysłu, takie jak:
- przemysł metalowy,
- przemysł zbrojeniowy,
- przemysł pracujący na potrzeby budownictwa (fabryki domów, cementownie),
- prawie 100 proc. PGR i RSP,
- większość przemysłu
rolno-spożywczego,
- górnictwo,
- hutnictwo,
- przemysł stoczniowy,
- marynarka handlowa
i rybołówstwo,
- przemysł tekstylny.
Wiele zakładów, dokonując ogromnego wysiłku, obroniło się w pierwszej fazie
przemian, ale podupadło w dalszej kolejności bądź też boryka się z trudnościami
do dzisiaj.
Komu i czemu miał służyć tzw. plan Balcerowicza? Rozumując logicznie, kiedy
rząd wprowadza plan, powinien on służyć państwu i społeczeństwu. Wynika to z
ustaw zasadniczych, którym rząd jest podporządkowany. W państwie prawa rząd nie
jest oderwaną grupą ludzi i ekspertów, która może w sposób dowolny i sobie
tylko znanymi metodami realizować cele, świadome jedynie ugrupowaniu
politycznemu, z którego się wywodzi.

Cele programu gospodarczego i metody sprawowania władzy powinny zostać ściśle
określone i muszą być podporządkowane dobru państwa i Narodu. Czy tak było w
przypadku tzw. planu Balcerowicza, który realizowały bez zasadniczych zmian
wszystkie następne ekipy rządowe z pominięciem rządu Jana Olszewskiego,
który:
1) wstrzymał tempo patologicznej prywatyzacji,
2) powołał policję celną,
3) czynił starania w sprawie powołania Prokuratorii Generalnej (instytucji
chroniącej interes państwa w procesach prywatyzacyjnych).
Wprowadzając powyższe zmiany do niedopracowanego i szkodzącego Polsce planu,
który był realizowany przez poprzednie ekipy (Mazowieckiego i Bieleckiego),
rząd Olszewskiego stał się zagrożeniem dla porozumień Okrągłego Stołu i został
w dramatycznych okolicznościach obalony.
Pretekstem do obalenia rządu Olszewskiego stało się wykonanie uchwały sejmowej
(paradoksalnie!) dotyczącej lustracji, przed którą - jak dowiodło życie - nie
można było uciec. Rząd premiera Olszewskiego był dotąd jedynym rządem, który
miał dodatni bilans w handlu zagranicznym i deficyt mniejszy od planowanego.

Szkolne błędy czy zamierzone działanie?
Z dostępnych danych wynika, że już w okresie stowarzyszeniowym z UE straciliśmy
więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku
niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD (można przyjąć,
że przejęte przez ZSRS polskie ziemie z istniejącym na nich majątkiem stanowią
stratę porównywalną). W wyniku akcesji do UE Polska straciła (wg różnych
źródeł) od 600 mld USD do 2 bln USD. W wyniku akcesji do UE i spłat długów w
latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80 mld USD rocznie (4).
Trudno pojąć ekonomiczny sens tego stowarzyszenia i akcesji do UE - komu
rzeczywiście ma on przysporzyć korzyści? Czy możemy głosić poglądy, że obcy
kapitał odbuduje nam gospodarkę? Taką okazję w stosunku do Europy Centralnej
miały kraje Europy Zachodniej w ciągu ostatnich 16 lat. Przecież w okresie
powojennym (w latach 1948-1952) kraje te same korzystały z programu odbudowy
Europy (w ramach programu USA, tzw. planu Marshalla, ogólna suma pomocy w
towarach i kredytach wynosiła w całym okresie pomocy 16,4 mld USD, co
współcześnie odpowiada kwocie kilkuset miliardów dolarów). Obecnie o akcesji do
UE wiemy, że w latach 2004-2006 Polska otrzymała 3,4 proc. wszystkich unijnych
pieniędzy obiecanych naszemu krajowi (przemówienie premiera K. Marcinkiewicza w
Sejmie RP w styczniu 2006 r.). Pamiętamy euforię premiera Marcinkiewicza po
obietnicy przyznania przez UE wirtualnej kwoty 60 mld euro, rozłożonej na okres
7 lat. Pan premier nie wiedział tylko, że według unijnych ustaleń Polska w
ciągu 15 lat musi zainwestować w ochronę środowiska 47 mld euro, tzn. 3,13 mld
euro rocznie (punkt 5. traktatu unijnego), a obok regularnych rocznych składek
członkowskich w wysokości 1,58 mld euro od 1998 r. płacimy już 0,41 mld euro na
badania naukowe, 0,91 mld euro na ochronę granicy wschodniej, 0,96 mld euro do
instytucji bankowych UE.
Sumując powyższe kwoty, otrzymamy 6,99 mld euro (około 33,2 mld zł) płatności
polskich do UE (wpłaty odbywają się w miesięcznych ratach w walucie).
Jak już wcześniej wspomniano, potencjał naszej gospodarki nie był imponujący,
za co bez wątpienia ponoszą odpowiedzialność przywódcy PRL. W 1981 roku
towarzysz Jaruzelski zafundował Polsce dodatkowo 8 lat absolutnego paraliżu
gospodarczego. Spadek otrzymany po komunistach w 1989 roku nie był imponujący,
ale też nie pozostał bez znaczenia. Posiadał wymierną, konkretną wartość. W
pewnych branżach funkcjonowały nowoczesne zakłady. Decydenci w 1989 roku -
Balcerowicz i cały rząd Mazowieckiego - mieli święty obowiązek zadbać o polski
interes narodowy. Ta dbałość miała się objawiać decyzjami, które umożliwiłyby
dźwignięcie gospodarki na wyższy poziom technologiczny, a jednocześnie
pomnożenie wartości i prestiżu polskiego przemysłu. Zadbano pieczołowicie o coś
wręcz przeciwnego. Nasuwa się w tym momencie pytanie, kto był faktycznym
autorem tzw. planu Balcerowicza, komu miał on służyć i jak określić decydentów,
którzy ten plan realizowali.
Rząd Mazowieckiego był zobowiązany zapewnić odpowiednie warunki rozwoju naszej
gospodarce na początku przemian, ponieważ konstytucyjnie za nią odpowiadał i z
mandatu społeczeństwa pełnił obowiązki zastępczego właściciela.

Czy rząd Mazowieckiego i Balcerowicza:
- umożliwił wyjście polskiej gospodarki z zapaści?
- określił strategiczne kierunki rozwoju?
- zadbał o prawidłowy rozwój polskich gospodarstw rolnych?
- zadbał o rozwój tworzącej się polskiej przedsiębiorczości?
- stworzył właściwy Urząd Skarbu Państwa i dokonał uczciwej wyceny majątku
narodowego przeznaczonego do prywatyzacji?
- zadbał o prawidłowy rozwój rodzimego handlu?
- zadbał o prawidłowy rozwój edukacji?
- zadbał o prawidłowe i sprawiedliwe rozliczenie odpowiedzialnych za stan
naszej gospodarki po 45 latach PRL?
Nie, nie zadbał! Tych pytań można by postawić więcej. Cóż więc otrzymaliśmy w
1990 roku w nagrodę za pokojowe przejście z "demokracji socjalistycznej" do
demokracji niesocjalistycznej? Otóż w nagrodę otrzymaliśmy terapię "szokową",
czyli tzw. plan Balcerowicza. Plan, który z założenia polegał na braku
jakiegokolwiek planu dla Polski. Przygotowano za to plan dla swoich, polegający
na przejęciu przez nich majątku narodowego.
Miejmy odwagę powiedzieć prawdę, że plan Balcerowicza był i pozostaje
antyplanem dla Polski. Jest to prawda gorzka i bolesna. Polskie społeczeństwo
miało prawo oczekiwać, że jego sprawy w chwili powrotu naszego państwa do
normalności nie zostaną pominięte, co więcej - będą uwzględnione jako
pierwszoplanowe. A co otrzymaliśmy za 45 lat dominacji sowieckiej i
komunistycznych rządów, cywilizacyjnej zapaści, kłamstw, arogancji i
bezczelności komunistycznej władzy, mordowania, prześladowania, szkalowania i
potępiania tych, którzy walczyli za wolną i suwerenną Polskę?! Polska otrzymała
plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla naszej Ojczyzny!

Koszty członkostwa Polski w UE
Do dziś obiektywna prawda o warunkach wejścia Polski do UE nie jest znana
społeczeństwu polskiemu, gdyż nie może w pełni przebić się w mediach.
Dotychczas nie sporządzono bilansu kosztów naszego członkostwa w UE za lata
2004 i 2005, nie wspominając już o braku bilansu kosztów w tzw. okresie
stowarzyszeniowym z UE. Tę tragiczną prawdę o wejściu Polski do UE odczuwa już
nasza gospodarka, a w konsekwencji także 85 proc. polskich rodzin (4).
Podane poniżej niektóre ustalenia z traktatu akcesyjnego logicznie wkomponowują
się w strategię niszczenia Polski, którą zgotowały nam ekipy liberałów i
postkomunistów w ciągu ostatnich szesnastu lat tzw. transformacji ustrojowej.

Hutnictwo - podano listę hut w Polsce do sprzedaży lub zamknięcia. Instalacje
produkcyjne w tych ostatnich muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można
było wznowić na nich produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle
hutniczym, którego zostało nam 30 proc. ogólnej mocy przerobowej. Resztę
sprzedano, łącznie z koksowniami, które w 40 proc. pokrywały potrzeby rynku
europejskiego (mieliśmy 8 mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni, dlatego
sprzedaż 4 hut za kwotę 6 mln zł nie mieści się w żadnej logice). Usilne
starania o wstrzymanie tego niezwykle szkodliwego i haniebnego procederu w
czasie rządów SLD - UP były rzucaniem grochem o ścianę (6).

Górnictwo - ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co
uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w
górnictwie, a rządzący do 2005 roku je likwidują. Zespół krakowski (7), ostro
sprzeciwiając się kolejnej, prowadzonej przez rząd SLD - UP prowokacji wobec
Narodu, wykazał, że niszczenie kopalń Dolnego i Górnego Śląska jest niezgodne z
naszą Konstytucją, która mówi o racjonalnym wykorzystywaniu bogactw
przyrodniczych (likwidując 23 kopalnie węgla, zaprzepaszczono około 20
miliardów zasobów ton węgla), oraz przedstawił konkretne propozycje produkcji
"czystej" energii elektrycznej i cieplnej z wyeksploatowanych kopalń (jako
unikatową w skali światowej technologię, zwłaszcza z punktu widzenia
antyterroryzmu).

Rolnictwo - zostaliśmy zmuszeni do ograniczenia produkcji mleka do 7,2 mln ton
rocznie, przy własnych potrzebach wynoszących 11-12 mln ton oraz zdolności
produkcyjnej na poziomie 16-18 mln ton. Zmniejszono pogłowie krów, które już w
2003 roku było porównywalne ze stanem z 1945 roku! Z około 2 mln gospodarstw
rolnych w Polsce ma zostać około 200 tys. (ostoję polskiej tradycji i
katolicyzmu trzeba przecież zlikwidować w "postępowej" i spoganizowanej Unii
Europejskiej).

Społeczeństwo polskie powinno się dowiedzieć, że w ramach traktatu akcesyjnego
ustalono, iż:
1. Polska nie ma prawa prowadzić w państwach UE instytucji kredytowych (banków,
firm ubezpieczeniowych).
2. Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej "15").
Podano daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą
kar finansowych.
3. Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni
jądrowych z państw UE.
Musimy zlikwidować (złomować) na własny koszt 50 proc. tonażu naszej floty
połowowej.
5. Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej swoim firmom (to prawo
przysługuje tylko Niemcom na terenie byłej NRD!).
6. Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami spoza UE (około
190). Niewywiązanie się z tego zobowiązania wiąże się z nałożeniem na nas
wysokich kar liczonych na miliardy dolarów, zgodnie z "prawem"
międzynarodowym.
7. Polska nie wchodzi do strefy Schengen (brak związku z akcesją), co znaczy,
że obowiązują nas wizy i kontrole celne powyżej 3 miesięcy pobytu w państwach
Unii Europejskiej.

W tzw. okresie stowarzyszeniowym (dostosowawczym?) za sprawą "planu
Balcerowicza", zgodnego z zaleceniami i nakazami UE, straciliśmy 80 proc.
majątku produkcyjnego, otworzyliśmy rynek, niszcząc własny handel i
producentów. Straciliśmy, według oficjalnych danych, około 5 mln miejsc pracy
(w tym czasie UE zyskała 1,2 mln miejsc pracy). Konsekwencją takiej polityki
była emigracja około 2 mln młodych ludzi, często po wyższych studiach. Ogromnie
wzrosło zadłużenie kraju (obecnie wynosi ono już około 500 mld zł i stale
rośnie).
Zlikwidowano wiodące biura projektowe, ośrodki badawczo-rozwojowe, ośrodki
doradztwa technicznego, zakłady doświadczalne, szkolnictwo zawodowe, niemal
wszystkie ośrodki oryginalnej polskiej myśli naukowej, technicznej, medycznej i
rolniczej (materiały branżowe GUS 1990-2002, Warszawa).
To wszystko stało się w ramach wyrównywania poziomów gospodarek między Polską a
Unią Europejską. W dziedzinie nauki i szkolnictwa wyższego dla Polski
przewiduje się tylko pięć (!) wyższych uczelni (na podstawie biuletynu
informacyjnego AGH z Krakowa z kwietnia 2003 r.).
Towarzysze z opcji SLD - UP z Aleksandrem Kwaśniewskim na czele oraz
liberałowie spod znaku Unii Wolności, obecnej Platformy Obywatelskiej czy
Partii Demokratycznej, oszukali nasz Naród w referendum. Według ich zapewnień,
Unia Europejska miała być organizacją (wspólnotową) niezależnych państw.
Tymczasem widzimy wyraźnie, że dzisiejsza UE zmierza do stworzenia superpaństwa
z własną konstytucją, ze wspólną walutą, z jednym prezydentem, z jednym
ministrem spraw zagranicznych i ze wspólną armią. Zgodnie z zapisami traktatu
akcesyjnego Polska musi przyjąć euro w terminie ustalonym przez rząd i
parlament RP, co w praktyce oznacza koniec jej suwerennego i samodzielnego bytu
państwowego - prawdziwa władza należy zawsze do tych, którzy kontrolują obieg
pieniądza (4).
prof. Ryszard Henryk Kozłowski

mgr inż. Aleksander Nowak



~cytata , 29.10.2007 16:29

http://biznes.onet.pl/1,12,11,36472935,98875690,4234694,0,forum2.html




Pawel Baranowski

Posted: 29 Paź 2007 22:17:16



Tot jak Balcerek i spółka okradli Polskę!
[ciach]

prof. Ryszard Henryk Kozłowski

Klus, wprawdzie mnie tytuły zbyt mocno nie ruszają, ale jak już powołujesz

się na autorytet to sprawdź jaką dziedzinę reprezentuje ten profesor:

http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=36034&lang=pl

Czy się mylę czy tylko w Polsce na medycynie i ekonomii każdy się zna? :)

A w dyskusję merytoryczną na ten temat wchodzić nie będę, bo mi się nie
chce :)

pozdrawiam




klus144

Posted: 29 Paź 2007 23:00:52



Tot jak Balcerek i spółka okradli Polskę!
[ciach]
prof. Ryszard Henryk Kozłowski  
 
Klus, wprawdzie mnie tytuły zbyt mocno nie ruszają, ale jak już powołujesz
się na autorytet to sprawdź jaką dziedzinę reprezentuje ten profesor:

http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/
ludzieNauki?rtype=opis&objectId=36034&lang=pl

Jako profesor nauk scislych tu inzynierii materialowej, słusznie zauważa, że to
nie niewidzialna reka rynku, ale ludzie decyduja, i jesli jest tak jak jest w
Polsce, to wynika to z decyzji konkretnych osob.
Tu mozna zacytowac czesc ostatniego zdania z tego cytatu:
"prawdziwa władza należy zawsze do tych, którzy kontrolują obieg pieniądza"


Czy się mylę czy tylko w Polsce na medycynie i ekonomii każdy się zna? :)

Ekonomia wg Encyklopedii PWN to nauka badająca społ. proces gospodarowania.
Mozna tu dodac, ze w otoczeniu rzadkosci dobr.

W powyzszym artykule jak najbardziej mamy odniesienie do procesu gospodarowania.
Mozesz sie nie zgadzac z tezami, czy tez zastosowana metoda badan, ale nie z
tym, iz bylo tu prowadzone badanie procesu gospodarowania.

Mamy w ekonomii rozne nurty i doktryny, lecz nie odmawia sie im, iz nie znaja
sie na ekonomii, czyli na badaniu procesu gospodarowania, czyli nie odzegnuje
sie nazywac ich ekonomistami, wszak znajduja sie w literaturze ekonomicznej.




A w dyskusję merytoryczną na ten temat wchodzić nie będę, bo mi się nie
chce :)

Rowniez wielu innym osobom nie chce sie (np. innym profesorom, nie kazdy tez
chce podcinac galaz na ktorej siedzi, jesli jego tezy bylyby przeciwne do tych
co maja wladze decyzyjna)



Klus
pozdrawiam





;-)

Posted: 23 Cze 2009 16:33:37



Witam

Troche utknalem i potrzebowalbym pomyslu jak zamodelowac szereg czasowy
(model pewnie arfima? / jak odsezonowic?) - 96 danych dziennych - w ktorym
wystepuje sezonowość dzienna, sezonowość tygodniowa i sezonowość roczna.

OxMetrics nie potrafi sobie poradzic ze srednimi z logarytmów, ani ze
zwrotami. Nadal szereg jest niestacjonarny i wystepuje autokorelacja.

Pomysl? :-)





;-)

Posted: 23 Cze 2009 21:54:29



1,2,3,4. Jak sprawdzisz (i wymodelujesz) sezonowość roczną na 96 dziennych
obserwacjach?

Zle sformuowalem. jest 96 danych dziennych - 15 min zwrotow w ciagu dnia, a
wszystkich 96 * 365 * 8(lat) = sporo(!) I jak juz wspomnialem wystepuje
wahanie w wahaniu na wahaniu z czym nie potrafie sobie poradzic.
Chodzi wlasnie o prognoze i to taka dokladna tzn. dla nastepnego roku,
wymodelowanie kazdego z 96 dziennych zwrotow - lopatologicznie moze i mozna
bylo to zrobic przez wyznaczenie ogolnego (rocznego) trendu, a pozniej w
zaleznosci od miesiaca odejmowac/dod jakas srednia, pozniej w zaleznosci od
dnia znowu ja odejmowac/dod i na koncu w zaleznosci od godziny? Heh troche
by tego bylo.





<< 1 ... 36 . 37 . 38 . 39 . 40 . 41 . 42 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.515
users miniBB.net © 2001-2012 podróże kabarety yesti kawaleria shado kinia bez przesady
  • Wzrost gospodarczy będzie niższy, ale stabilny
  • O 0,6 punktu spadł w styczniu wobec grudnia wskaźnik informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce. Ten wskaźnik wzrostu gospodarczego nieznacznie obniżył się w ostatnim roku w stosunku do najwyższego poziomu, zanotowanego w listopadzie 2010 r. Można to nazwać raczej stabilizacją niż spowolnieniem gospodarczym.
    more
  • XXV Olimpiada Wiedzy Ekonomicznej
  • Do walki w XXV edycji Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej stanęło ponad 12 710 uczniów z 805 szkół ponadgimnazjalnych z całej Polski. 13 stycznia bieżącego roku odbyły się półfinały, została więc ostatnia prosta, na której zmierzą się najlepsi.
    more
  • 19 tys. zawodników w etapie szkolnym Olimpiady Przedsiębiorczości
  • 1 grudnia w ponad tysiącu szkół ponadgimnazjalnych z całej Polski odbył się I etap zawodów Olimpiady Przedsiębiorczości. Do bieżącej, VII edycji zgłoszono ponad 19 tysięcy zawodników.
    more