ekonomia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
=|= wycena nieruchomości warszawa =|= nowoczesne stacje transformatorowe =|=

Kryzys czy spowolnienie, recesja?

ekonomia / Kryzys czy spowolnienie, recesja?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
Autor Wiadomość
Józek

Posted: 19 Mar 2009 09:24:10





A szlamsy tam też są? a jak jest minimalna płaca? jak byś
poszedł do odpowiedniego urzędu (UP)to otrzymasz jakąkolwiek
prace za minimalną płace ? Pracujesz z nimi gdzie?

Ale ja się pytałem o pieniądze.


--
Michał Gancarski

A ja pisze o dobrobycie, i skutkach kryzysu finansowego.
Czy Oni traktują pieniądz inaczej nie wiem, mentalność
ludzka jest bardzo różnorodna, wiec może.

Józek






J.F.

Posted: 21 Mar 2009 08:40:23



Nie powinno być tak aby pieniądz który wymyślono dla ułatwienia
wymiany produktów i usług, produkował (pomnażał) sam siebie.

Likwidacja banków?? Jeśli istnieją banki to i mechanizm kreacji pieniądza
samoczynnie powstaje?

W zasadzie tak - banki zyja z kreacji :-)

Tylko gdyby bankow nie bylo .. ludzkosc wymyslila sobie kredyt
kupiecki, weksel, zeszyt, dzierzawe - ba, pienaidz sobie wymyslila ..
banki pelnia tylko funkcje uslugowa.

J.





Józek

Posted: 21 Mar 2009 21:18:44




Nie powinno być tak aby pieniądz który wymyślono dla ułatwienia
wymiany produktów i usług, produkował (pomnażał) sam siebie.

Likwidacja banków?? Jeśli istnieją banki to i mechanizm kreacji pieniądza
samoczynnie powstaje?

W zasadzie tak - banki zyja z kreacji :-)

Tylko gdyby bankow nie bylo .. ludzkosc wymyslila sobie kredyt
kupiecki, weksel, zeszyt, dzierzawe - ba, pienaidz sobie wymyslila ..
banki pelnia tylko funkcje uslugowa.

J.

Ale ja nie mam zamiaru zmieniać złodzieja (złodziei) bo to
leży w naturze ludzi.
Banki nie są jedynymi, które zgodnie z prawem kreują, (jak to elegancko
brzmi)
bo jest masa giełd, funduszy które są nawet lepsze w tej profesji.
Lecz można zwykłemu człowiekowi pozwolić normalnie żyć
a nie tworzyć takie prawo aby go musiał omijać, robiąc z niego
bandytę i złodzieja.
Zamiast ładować fortuny w urzędy pracy i inne formy (Misiaki, Owsiaki)
pomocy dać ludziom prace, wtedy kto wie może nawet lewica i związki
by były nie potrzebne.

Józek








Piotr [trzykoty]

Posted: 22 Mar 2009 15:16:21




Banki nie są jedynymi, które zgodnie z prawem kreują, (jak to elegancko
brzmi)
bo jest masa giełd, funduszy

W jaki sposób giełdy kreują pieniądz? Raczej kreują wartość czy wywindowują
wycenę aktywów, ale na obieg pieniądza jak to się ma przełożyć?

dać ludziom prace, wtedy kto wie

Jak to rozumiesz-dać pracę? Praca to przede wszystkim konieczność inwestycji
w środki produkcji, maszyny etc. Kto ma za to zapłacić, a jeśli nie płacić
to skąd to wziąć?
A po drugie, praca jest sensowna wtedy, kiedy jest popyt na jej wytwory.
Nie wystarczy administracyjnie założyć zakład produkcji mioteł, jeśli ktoś
inny zrobi to taniej i efektywniej.

Jedno i drugie wymaga obiegu pieniądza, chyba, że chcesz stworzyć system
nakazowy rozdzielczy.

Po trzecie. Nie bardzo rozumiem w jaki sposób "danie pracy" miałoby
funkcjonować razem z komercyjnymi i rynkowymi firmami. Myślisz, że
zakładanie przedsiębiorstw przez państwo będzie bardziej efektywne niż
zakładanie przedsiębiorstw przez podmioty prywatne? Że państwo jest w stanie
założyć państwową firmę tafiającą w popyt, a prywatny inwestor nie jest? Bo
jeśli państwo nie jest to taki zakład nie ma racji bytu w konkurencji z
prywatnymi.
Jeśli natomiast wyeliminowałbyś konkurencję, pieniądz, upaństwowił wszystko
i rozdzielał kto, ile i co ma produkować, pojawi się problem z bodźcami do
utrzymania i wzrostu efektywności (bo ile i jak byś nie robił-przetrwasz).
Prawda jest taka, że ekonomią tak łatwo się nie steruje, jednej recepty nie
ma.






Józek

Posted: 22 Mar 2009 18:46:34





Banki nie są jedynymi, które zgodnie z prawem kreują, (jak to elegancko
brzmi)
bo jest masa giełd, funduszy

W jaki sposób giełdy kreują pieniądz? Raczej kreują wartość czy
wywindowują

wycenę aktywów, ale na obieg pieniądza jak to się ma przełożyć?

To po co ludzie grają na giełdach?

To jak "powstają" milionerzy giełdowi, chyba temu nie zaprzeczysz?
Czy akcja jest pieniądzem? dla mnie jest.

dać ludziom prace, wtedy kto wie

Jak to rozumiesz-dać pracę? Praca to przede wszystkim konieczność
inwestycji

w środki produkcji, maszyny etc. Kto ma za to zapłacić, a jeśli nie płacić
to skąd to wziąć?
A po drugie, praca jest sensowna wtedy, kiedy jest popyt na jej wytwory.

A nie ma popytu?
Wsiądź do pociągu a zobaczysz jaki jest u nas bród i smród!
Wysiądź do samochodu zobaczysz w jakim stanie są drogi i pobocza!
Przykładów można mnożyć, ale nie o to chodzi.

Nie wystarczy administracyjnie założyć zakład produkcji mioteł, jeśli ktoś
inny zrobi to taniej i efektywniej.

Jedno i drugie wymaga obiegu pieniądza, chyba, że chcesz stworzyć system
nakazowy rozdzielczy.

A w tej chwili jest obieg? a dlaczego niema obiegu?

Czy jednym z powodów nie są długi państwa i firm względem pracowników?
Jak na przykład coś około 3 miliardów ministerstwa obrony.
Inaczej brak pieniędzy na rynku.

Po trzecie. Nie bardzo rozumiem w jaki sposób "danie pracy" miałoby
funkcjonować razem z komercyjnymi i rynkowymi firmami. Myślisz, że
zakładanie przedsiębiorstw przez państwo będzie bardziej efektywne niż
zakładanie przedsiębiorstw przez podmioty prywatne? Że państwo jest w
stanie

założyć państwową firmę tafiającą w popyt, a prywatny inwestor nie jest?
Bo

jeśli państwo nie jest to taki zakład nie ma racji bytu w konkurencji z
prywatnymi.

To co zrobić z ludzimi którzy pracy nie mają?
Tylko nie mów że muszą sobie jakoś radzić, bo widzimy na całym
Świecie że sobie nie radzą i tworzą się patologie.
Rozumiem że nie masz takich doświadczeń i nie wiesz co to znaczy nie mieć
pracy, że można jej nie znależ.
Więc wpisz gdziekolwiek że archiwista poszukuje pracy, była jedna, wpisz
inne i zobacz
ile osób jest na jedno stanowisko.
Nie mam zamiaru budować następnej komuny, jestem przeciwnikiem rozdawnictwu
ale uważam że dalsze tłumaczenie że niema pieniędzy wiec ludzie muszą
głodować jest wciskaniem ciemnoty, tym bardziej że żywności jest za dużo,
ogranicza się jej produkcje, rządy ograniczają.
Nie jest chyba tajemnicą że technologia i technika eliminują ludzi z pracy
i
miejsc pracy na świecie ubywa, a mimo to okres pracy się wydłuża, po co?

Jeśli natomiast wyeliminowałbyś konkurencję, pieniądz, upaństwowił
wszystko

i rozdzielał kto, ile i co ma produkować, pojawi się problem z bodźcami do
utrzymania i wzrostu efektywności (bo ile i jak byś nie robił-przetrwasz).
Prawda jest taka, że ekonomią tak łatwo się nie steruje, jednej recepty
nie

ma.

Myślę że nie masz racji, bo sie nią steruje naciąga jak pasuje, a że to nie

matematyka to nikt nie jest w stanie tego udowodnić.
Jaka to była tragedia jak na początku lat 90 trzeba było spłacać 20
miliardów $.
Teraz jest coś około 600 i nie ma tragedii?
Ja nie posiadam ani takiej wiedzy ani możliwości, ale zrób symulacje że
zatrudnisz
3- 5 milionów ludzi z kasy państwowej za minimalną (1000zł)przez 10 lat i
zobaczymy jak będzie
wyglądał budżet Państwa, ZUS, Służba Zdrowia i Szkolnictwo.
Oczywiście nie wiem czy i jak długo Tych zatrudnionych przez Państwo by
było.
Bo ja twierdze że długu publicznego by nie było i reszta też by się miała
nieźle.
Tylko że rządy straciły by narzędzie sterowania jakim jest bieda, głód i
ciemnota!

Józek






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.347
users miniBB.net © 2001-2012 podróże kabarety yesti kawaleria shado kinia bez przesady